• Julia

3 filar dobrobytu- Ruch

Zaktualizowano: wrz 26




Podstawową rekomendacją by utrzymać nas przy zdrowiu jest 10 000 kroków dziennie, Istnieje jednak praktyka należąca do filozofiii , która jest w stanie wprowadzić nas w harmonię ciała, umysłu i duszy uleczając niekorzystne kody naszej podświadomości podczas ćwiczeń. Co to takiego? Joga.


Dla większości z nas Yoga to zbiór rozciągających ćwiczeń, które wielu z nas kojarzą się z nieosiągalną elastycznością.

Cóż … przynajmniej osiągalną po wielu próbach skłonów, które sprawiają, że zaczynamy się zastanawiać się czy wiek naszego ciała w rzeczywistości odpowiada naszemu prawdziwemu wiekowi (been there, done that :D ).


Parę dni temu przyszła do mnie potężna refleksja. Jestem w trakcie delektowania się bestsellerem ‘’Powrót do miłości’’ napisanym przez Marianne Wiliamson. Jest tam rozdział o komunikacji, który określa każdą jej próbę jako połączenie (zrozumienie, empatia, grzeczność) lub rozłączenie (brak kultury, zarzuty, kłótnie) się z rozmówcą.


Jest to decyzja podjęta przez nas przed każdym słowem, a odbiorca zawsze ją wyczuje. Ta decyzja wpłynie na tok rozmowy i jej efekt. Miłość to próba pojednania w każdej komunikacji. I ta metoda nie tylko zmieni nasze stosunki z ludźmi i sobą, ale też cały świat. Poczułam to głęboko, zapadało mi to w pamięć i postanowiłam sama przed sobą, że będę wytrwała w ‘’komunikacji pojednania’’. Parę dni później przyszła do mnie wspomniana wcześniej refleksja, iż każdy nasz ruch i decyzja to wówczas próba pojednania się lub rozłączenia: z nami samymi, innymi ludźmi, naszymi potrzebami, marzeniami, światem i Wszechświatem. Jeśli będziemy praktykować jedność i łączność świadomie w każdej naszej decyzji nasze życie stanie się lżejsze, przyjemne i pełne światła. Jak wtedy gdy jako dzieci wesoło odkrywaliśmy wdzięki świata, zanim poznaliśmy ciężar rozłączenia się.



Gdy parę dni po tej pięknej refleksji zasiadłam do pisania artykułu i zajrzałam na stronę materiału o Yodze zgadnijcie jakie słowo rzuciło mi się w oczy jako pierwsze (mimo iż nie zwróciłam na to wcześniej uwagi)? Unity – Jedność. Uśmiechnęłam się do siebie, wiedząc, że to jeden z tych magicznych momentów kiedy kawałki puzzli łączą się w całość, upewniając mnie, że synchronizacja i harmonia idą w parze we Wszechświecie, którego mamy ogromny zaszczyt być częścią.


Yoga jest praktyką, która jest elementem Indyjskiej filozofii, a jej celem jest właśnie to. Jedność naszego ciała, umysłu i duszy. Jest stanem w którym energia naszego ciała jest w perfekcyjnej harmonii z energią Wszechświata. Stan ten przyczynia się do polepszenia psychologicznego, emocjonalnego i duchowego dobrobytu. Praktykując filozofię oddalasz się od zmartwień i zostajesz wypełniony szczerą radością, częściej towarzyszy Ci intuicja, kreatywność i wyobraźnia. Zaczynasz podejmować odpowiednie decyzje, które wpływają pozytywnie nie tylko na Ciebie, ale i na świat wokół Ciebie, zmienia się on wraz z Tobą. Istotnym celem yogi jest unia wszystkich płaszczyzn naszego bytu:

1.Płaszczyzna fizyczna


Płaszczyzna fizyczna zawiera w sobie nasze ciało fizyczne jak i środowisko (przedłużenie naszego ciała), które nas otacza. Środowisko zawiera nieskończone źródło energii. Każde pochodzącego od niego odczucie jak między innymi dźwięk i zapach bezpośrednio wpływa na Twoje ciało i umysł. Twoje zmysły mogą temu przeczyć, jednak granica między naszym ciałem a środowiskiem to fikcja. Są one w stałej wymianie energetycznej. Każdy oddech, który wdychamy i wydychamy o tym świadczy. Świadomość naszego połączenia z energią zewnętrzną wymaga od nas spojrzenia na nią poprzez pryzmat odpowiedzialności. Automatycznie stajesz się ekologiem, ponieważ wiesz już, że tlen wielowiecznego lasu oraz zatłoczonej autostrady, jest powietrzem, które wdychasz do swoich płuc. A jakość gleby, w której rośnie Twoje jedzenie wpływa na zdrowie Twoich tkanek oraz organów. Trwale przeplatasz się ze swoim środowiskiem, będąc jego częścią. Rzecz jasna posiadasz swoje, fizyczne ciało, które składa się z molekuł, które tymczasowo są zawarte w Twoich komórkach. Tymczasowo? – zastanawiasz się. Zgadza się. Mimo, że wydaje nam się, że nasze ciała są stałe, nic bardziej mylnego – są w procesie ciągłej transformacji. Badania naukowe podają, że 98 % z dziesięciu trylionów kwadrylionów (tak naprawdę tylu :D ) atomów w naszym ciele są zastąpione rocznie. Tak wiem jest to ciężki do wyobrażenia sobie przykład, zatem spróbujmy łatwiej. Twoja skóra odnawia się co miesiąc, a komórki Twojej wątroby zmieniają się co sześć tygodni. Znaczna większość komórek naszego ciała wywodzi się od konsumowanego przez nas jedzenia. Aby stworzyć i utrzymać jego zdrowie Yogini (osoby praktykujące yogę) przywiązują do jedzenia wielką uwagę, minimalizując jego toksyczność, karmiąc się tylko odżywiającym pokarmem.





2. Płaszczyzna umysłowa.


Umysł. Człowiek ma tendencje do myśli, że jest swoim umysłem, natomiast owa płaszczyzna yogi, przedstawia umysł jako pokrycie naszej duszy. Przechowuje on jedynie odczucia naszych zmysłów. Umysł podróżuje przez różne stany świadomości, a doświadczenia Twoich zmysłów zmieniają się wraz z nimi. Doświadczenia podczas stanu snu są inne od doświadczeń podczas przebudzenia. Filozofia podkreśla, że rzeczywistość jest inna, w różnych stanach świadomości. Ta płaszczyzna składa się też z intelektu. Ten aspekt jest odpowiedzialny za rozróżnianie, kalkulując wady i zalety każdej decyzji takiej jak kupno domu, dobór partnera czy choćby żelu pod prysznic. Dobiera on informacje na podstawie Twoich wierzeń oraz odczuć aby podjąć decyzje. Ostatecznym celem tej części jest odróżnienie prawdziwego od nieprawdziwego. Prawdziwe nie może zostać utracone, nieprawdziwe ma swój początek i koniec. Rozpoznanie różnicy stanowi esencję yogi. Trzecią warstwą jest ego. W tej płaszczyźnie decydujesz jak przedstawiasz siebie światu oraz samemu sobie. Ego doszukuje się stabilności poprzez kontrolę i często ma potrzebę aprobaty. Większa część bólu emocjonalnego (jeśli nie cała) jest rezultatem zranionego ego. Wierzyliśmy, bowiem, że kontrolowaliśmy coś poza naszą kontrolą. Łatwo jest się pogubić w naszych przywiązaniach do ról, które na siebie nakładamy, związkach oraz obiektach. Filozofia zachęca nas do zaglądania głębiej. Odpuszczenia ciała i umysłu, by otworzyć możliwość doświadczenia aspektu swojego jestestwa, które nie ma żadnych ograniczeń – sfery naszej duszy.


3. Płaszczyzna czystej potencjalności.


Yoga uczy, że pod przestrzenią molekuł, którą zwykliśmy nazywać naszym ciałem oraz płaszczyzną myśli zwaną umysłem istnieje królestwo życia zwane sferą duszy. Mimo, że nie możemy zobaczyć ani zmierzyć tej przestrzeni daje ona początek naszym myślom, uczuciom, pragnieniom i wspomnieniom. Daje ona również początek molekułom tworzącym nasze ciało oraz świat fizyczny. Osobisty zakres przestrzeni jest tym, z którego wywodzą się pragnienia i wspomnienia. Yoga uczy, że każda osoba, przychodzi na planetę z celem i unikatowym zbiorem talentów, które zakwitną we właściwym środowisku podlewane uwagą i intencją wypełniając duszę spełnieniem. Kolejna sfera to zakres kolektywny. Ta część skłania Cię do prawdziwie, wspaniałych mistycznych doświadczeń. Boginie i Bogowie mają jedno pragnienie, by pomóc nam wyrazić swoją kreatywność. Kolektywne aspiracje są ukazane w archetypowych historiach i mitach przekazywanych od zarania dziejów. Jak historia Ikara, która uczy nas ryzyka które niesie arogancja wobec przestrzegań ojca. Na naszej duchowej ścieżce spotykamy różnego rodzaju wyzwania, które skłaniają nas do zajrzenia głębiej w siebie.

Najgłębszy aspekt Twojego bytu jest ponad czasem, przestrzenią i przypadłością, jednakże daje początek zamanifestowanemu wszechświatowi. Jest to uniwersalna domena duszy w której wszystkie różnice łączą się w jedność. Nie posiadając żadnych cech płaszczyzna czystej potencjalności manifestuje się jako rozmaite formy. Zdając sobie sprawę, że filozoficzne myślenie nie jest naturalne dla każdego z nas, oznacza to, że jest to miejsce energii , dające początek wszystkiemu. Nauka ta namawia nas do nakierowania naszej uwagi na tą płaszczyznę, by wypełnić się spokojem i kreatywnością, którą ona reprezentuje. Wtedy nawet jeśli będziemy zaangażowani w dynamiczny ruch, zachowamy spokój oraz skupioną świadomość uniwersalnej domeny duszy.


Poszukiwacze wielkiej mądrości, zdrowia i dobrostanu, mogą traktować yogę jak kompas. Busolę do głębi naszej duszy.


Artykuł jest zainspirowany twórczością Deepaka Chopry.



58 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie