• Julia

5 dobrych powodów, aby zrezygnować z mięsa




Czerwiec 2020 - słońce obdarowywuje coraz hojniej promykami słońca, a natura wdzięcznie odpowiada na to zdrowiem.

Duchowa ścieżka uczy, że każda sytuacja ma nam coś wskazać, ponieważ nic nie dzieje się bez przyczyny. Czy pandemia ma na celu podkreślenie problemu produkcji mięsa?


1. Ucinając mięso minimalizujesz ryzyko rozwinięcia się chorób.


Mięso, które jemy dzisiaj, w przeważającej części pochodzi od zwierząt jednorodnych genetycznie, z obniżoną odpornością i nafaszerowanych antybiotykami.


Antybiotykami - myślisz, dlaczego wobec tego mielibyśmy przejmować się chorobami? Organizm ludzki czy zwierzęcy po przyjmowaniu wciąż tego samego lekarstwa w końcu wytwarza na nie odporność. I tu pojawia się olbrzymie ryzyko - zwierzęta hodowlane chorują wtedy bez możliwości wyleczenia. Co gorsza po tak długim czasie przyjmowania lekarstw nawet bakterie utworzyły system obronny przeciw antybiotykom , tworząc prawdziwe niebezpieczeństwo dla nas wszystkich.

Jak się pewnie dobrze domyślacie w kontakcie z taką ''super-bakterią'' antybiotyk w niczym nam nie pomoże ... Co wobec tego przyjdzie nam na ratunek? Nasz własny system odpornościowy, o ironio konsumpcja takiej mieszanki mięso podobnej owy system odpornościowy obniża. Czy nie byłoby wobec tego łatwiej po prostu zrezygnować z konsumpcji mięsa? Alternatywnie zainteresować się tematyką na tyle, by kupować i wspierać produkcje, które stronią od okrucieństw i niebezpieczeństw? Być może takie mięso będzie droższe, czy można jednak wycenić ludzkie zdrowie?


2 Ucinając mięso minimalizujesz ryzyko rozwinięcia się kolejnych pandemii.


Kontynuując mięso pochodzi również z fabryk w których to dziesiątki tysięcy zwierząt jest trzymanych jedno przy drugim. Zastanówmy się przez chwilę ...

Znaczna część świata pojednała się aby praktykować tak zwany ''Social distancing'' - dystansowanie się społeczne. Podczas gdy zwierzęta hodowlane, które są najbardziej narażone na rozwój chorób, wirusów i pandemii nadal stają sobie na głowach. To nie trzyma się kupy. Ludzie odpracowywują swoją część, producenci mięsa jednak nie robią nic by nas ochronić. Mimo naszego wkładu, ryzyko trwa ...


3. Produkcja mięsa to jeden z największych czynników negatywnie wpływających na środowisko.


Produkcja mięsa emituje 3 szkodliwe gazy cieplarniane do atmosfery: metan, dwutlenek węgla i tlenek azotu.

Poza tym hodowla przemysłowa zużywa olbrzymie ilości substancji zagrożonej i niezbędnej do życia nas wszystkich - wody. Prawie 100 % (98%) tej wody zużywane jest na uprawy przeznaczone na karmę dla zwierząt.


Ponadto, każdego roku znaczna część lądu przekształcana jest w pastwiska bądź w tereny pod uprawę roślin pastewnych. Oszacowano, że aż 71% lasów deszczowych w Ameryce Południowej zostało przemienionych w pastwiska, a kolejne 14% zajęła uprawa soi na ten sam cel. Nawozy obornikiem prowadzą do zanieczyszczania wód gruntowych toksynami oraz patogenami. Intensywny wypas prowadzi do erozji gleby.

W pobliżu ferm szerzą się choroby zakaźne przenoszone zarówno przez dzikie, jak i przez gospodarskie zwierzęta.


4. Chronimy nasze ogólne zdrowie.


W przeciągu parunastu ostatnich lat znaczenie więcej mówi się o wegetarianiźmie i weganiźmie. A sprzedaż tego typu produktów konsekwentnie wzrasta. Wielu z nas zaczęło analizować przedstawianą nam od najmłodszych lat piramidę żywienia, która zawiera mięso na wysokiej pozycji. Znacznie mniejsza część postanowiła jednak zmienić nawyki żywieniowe, ignorując łączenie spożywania tej gałęzi żywienia z wieloma niebezpiecznymi chorobami.

Naukowcy z National Cancer Institute potwierdzili, że spożywanie czerwonego mięsa: (wieprzowina, wołowina, baranina, dziczyzna, konina, kaczki oraz gęsi) zwiększa ryzyko zachorowań na poniższe choroby o 26 %:

nowotwory, choroby układu oddechowego, udar mózgu, cukrzycę, choroby nerek i choroby wątroby.


5. Chronimy niewinne zwierzęta.

Niehumanitarne i okrutne sposoby hodowli zwierząt to już szeroko dostępna wiedza.

Dokumenty takie jak: Earthlings czy Lucent poprzez ukryte kamery odsłaniają akceptowane metody barbarzyńskiego obchodzenia się ze zwierzętami hodowlanymi.


Ciężko jest pogodzić się z myślą ,że niewinne, w pełni świadome i czujące istoty urodzone w obozie śmierci zasłużyły sobie na taki los, tylko dlatego ,że człowiek ma więcej władzy. Prowadzi to do pytania czy człowiek używa swojej władzy we właściwym kierunku? Czy napędzając władzą gnający ku rozwojowi świat, czyni nam więcej dobrego czy złego?

Czy powinniśmy zatem kontynuować dawne sposoby w transformującej się rzeczywistości? Czy dostosować się do zmiany, która z nadzieją czeka cierpliwie na każdego z nas?


Podsumując:


W 2019 roku w USA weganizm wzrusł aż o 500 % od roku 2014, natomiast w Wielkiej Brytanii o 300 %. W 2018 roku szacowano, że w Wielkiej Brytanii jest 600,000 weganinów.

Według doniesień Mintel brytyjski rynek żywności bezmięsnej w 2018 r. Był wart 740 mln funtów.


Wprowadzony na rynek w Wielkiej Brytanii w 2014 roku i wspierany przez szeroką gamę mediów społecznościowych, Veganuary zachęca ludzi do spróbowania wegańskiej diety od stycznia każdego roku.

W styczniu 2019 r. 250 000 osób zobowiązało się do weganizmu w ramach kampanii.


Trend, chęć poprawy zdrowia czy też stała zmiana diety. Ucinanie konsumpcji mięsa oferuje więcej opcji niż może nam się wydawać, a kolorowe konta influencerów na Instagramie (wyszukaj tagu #vegan) potwierdzają ,że dieta bęzmiesna wcale nie musi być nudna.



0 wyświetlenia

©2019 by thebodymindsoulbalance. Proudly created with Wix.com

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now